piątek, 21 grudnia 2012

Filmowe ideały włosowe

0 komentarzy
Postacie pojawiające się w filmach mają to do siebie, że dzięki charakteryzacji i różnym efektom zawsze pięknie wyglądają. Dzięki temu mogłam podziwiać włosy, które normalnie ciężko byłoby mi ujrzeć, co z tego, że są sztuczne ;) Poniżej przedstawiam te, które szczególnie zwróciły moją uwagę.

Galadriela z Władcy Pierścieni

Elfickie włosy Galadrieli podziwiałam już jako dziewczynka w podstawówce i do tej pory się to nie zmieniło. Liczę na to, że z okazji premiery Hobbita znowu będzie na co popatrzeć :D

Rawenna z Królewny Śnieżki i Łowcy

Od pierwszej sceny, w której pojawiła się macocha byłam pod wrażeniem tych włosów i z całego filmu chyba właśnie one podobały mi się najbardziej. Szkoda, że przez większość czasu bohaterka nosiła je spięte.

Daenerys z Gry o Tron

Hah, przyznam, że tego serialu nawet nie oglądałam ale mimo to zwróciłam uwagę na jej fryzurę.

Oczywiście długie blond królują, zawsze mi się takie marzyły jak również podobają u innych. Jednak wbrew temu, co zawsze uważałam za najładniejsze (czyli proste i gładkie) te tutaj są falowane czy nawet kręcone. Sama się sobie dziwię, że mi się tak spodobały :)

sobota, 15 grudnia 2012

Pierwszy wpis

0 komentarzy
Szukając motywacji do dbania o włosy postanowiłam założyć tego bloga. Może powinność publikowania tutaj jakichś efektów zmobilizuje mnie do większego starania? Mam nadzieję, że nie pochwalę się tylko i wyłącznie swoim słomianym zapałem ;)

Co do moich włosów, od zawsze były o mnie dla mnie źródłem problemów, w dzieciństwie nie raz doprowadzając do łez. Otóż przyszło mi odziedziczyć po rodzicach kręcone włosy, co uważałam za ogromną niesprawiedliwość losu. Oczywiście marzyłam o prostych włosach. W końcu potwornie je zniszczyłam dwa razy robiąc trwałą prostującą.

Obecnie minęły około dwa lata, od kiedy swoje kręcone włosy zaakceptowałam, choć ciągle nie jestem z nich zadowolona. Powoli próbuję o nie zadbać, do tego zapuścić. Żeby nie było za lekko, co jakiś czas farbuję włosy na nieco jaśniejszy kolor (mój naturalny to nijaki ciemny blond).

Reszta pewnie wyjdzie w praniu. Pasowałoby też ogarnąć jakiś szablon blogowi, ale to dopiero zobaczymy, czy się znajdą chęci i czas.