Równe trzy miesiące po poprzedniej, spóźniona aktualizacja. Jakoś w lato nie mogłam się zmusić do rozpuszczenia włosów :)
Zdecydowaną większość czasu moje włosy spędziły w warkoczu, w końcu jest też na tyle ciepło, że mogłam sobie odpuścić suszarkę. Dzięki wakacjom miałam czas częściej coś na nie nałożyć, choć nie jestem tak regularna, jak planowałam.
Jeszcze porównanie ze zdjęciem sprzed 5 miesięcy:
Na pierwszym są bardziej skręcone, ale też i głowę mam bardziej odchyloną do tyłu. Coś tam chyba urosły xP
Ciągle chodzi mi po głowie prostowanie Encanto, ale na razie nie mogę się ostatecznie zdecydować...
niedziela, 18 sierpnia 2013
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Nie prostuj! Twoje włosy są cudne:)
OdpowiedzUsuńMatko! Jak one błyszczą! :)
OdpowiedzUsuńAnomalia
Zabraniam Encanto ;) Masz wyjątkowy skręt, wg mnie szkoda go prostować.
OdpowiedzUsuńPopieram! Cudne włosiska, śliczny skręt *.*
UsuńPozdrawiam,
Marswi.
masz cudowny skręt! nie rób Encanto!
OdpowiedzUsuńNie prostuj! Masz najpiękniejszy skręt, jaki do tej pory widziałam :)
OdpowiedzUsuńNie prostuj!!! Nigdy nie widziałam tak ślisko-błyszczących i tak KRĘCONYCH włosów!:)
OdpowiedzUsuńMasz takie śliczne kręciołki - takie równomierne.... ZAZDROSZCZĘ!!!
OdpowiedzUsuńJa się dołączę do tej litanii, nie prostuj! Taki oryginalny skręt :)
OdpowiedzUsuńOjej tyle komentarzy przeciwnych, co ja teraz zrobię xD
OdpowiedzUsuńUrooosły! Boże, jak ja Ci zazdroszczę takiego dociążenia!!
OdpowiedzUsuńAle super skręt, pierwszy raz taki widzę ;-)
OdpowiedzUsuńnie prostuj!! ;)
analizując Twoje poprzednie wpisy po prostowaniu i tak Ci się skręciły... więc nie wiem czy jest sens prostować :)
OdpowiedzUsuńNo właśnie z tym było różnie, czasem się kręciły jak po cocochoco, a czasem były proste już zawsze (grzywka po encanto, włosy po dwóch trwałych prostujących). Jak nie zrobię, to nie będę wiedzieć, czy będzie efekt i strasznie kusi mnie, żeby to jednak sprawdzić :D
UsuńNiesamowity masz ten skręt! Nie przesadzę chyba mówiąc, że najładniejszy jaki dotąd widziałam! Absolutnie nie prostuj, wiele dziewczyn dałoby się pochlastać za takie śliczne włosy:)Szkoda by było je zniszczyć.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Twoje wlosy są idealne! Przynajmniej zdjęcie od takiej strony je pokazuje:).
OdpowiedzUsuńZapraszam do obserwowania:*
http://ciniax03.blogspot.com/
ale masz fajny typ skrętu! w pierwszej chwili myślałam, że użyłaś karbownicy :D
OdpowiedzUsuńWłosy jak marzenie ^^ Jakich produktów używasz?
OdpowiedzUsuńObecnie kallos latte (używam masek zamiast odżywek przy myciu) czasem odżywka b/s z joanny, do stylizacji pianka z nivei. Raz na tydzień staram się kremować włosy kakaową isaną, dorzucam jeszcze jakieś półprodukty. Na olejowanie jestem zbyt leniwa i brak mi czasu xD Generalnie niewielu kosmetyków używam i raczej rzadko eksperymentuję :)
UsuńSą piękne i oryginalne, dlatego też przykuły moją uwagę. Nie prostuj, nie nie! :) Pięknie lśnią..
OdpowiedzUsuńNigdy, przenigdy na Twoim miejscu nie robiłabym im Encanto.
OdpowiedzUsuńMasz na prawdę oryginalny skręt i grzechem byłoby go likwidować!
Przepiekne mięsiste loczki, mają cudny skręt w życiu bym ich nie zmieniała!:)
OdpowiedzUsuńNie rób Encanto, ja sobie zrobiłam taką krzywdę i włosy choć były idealnie proste i cudownie błyszczące to jednak zupełnie bez życia. Nigdy więcej :(
OdpowiedzUsuń