W końcu udało mi się naprawić mój i tak kiepski aparat, więc mogę wrzucić pierwszą z mam nadzieję wielu aktualizacji włosów.
Zdjęcie robione bez flesza, w pokoju ze sztucznym oświetleniem.
Końcówki są w bardzo kiepskim stanie, ale jakoś nie mogę się zebrać w sobie, żeby je obciąć. Marzą mi się włosy długie do końca zamka sukienki :)
poniedziałek, 21 stycznia 2013
niedziela, 20 stycznia 2013
Zaczerpnięte z książki - domowe sposoby i naturalna pilęgnacja
Ostatnio dostałam w prezencie książkę „5 przemian w kuchni i w życiu” Ewy Dobek. Poza sporą ilością przepisów, jest też rozdział poświęcony domowym kosmetykom. Autorka opisała historię kosmetyki naturalnej, jej zalety i podała parę przepisów. Generalnie książka sprawia bardzo dobre wrażenie i wydaje się ciekawa, choć jeszcze nie miałam okazji się z nią do końca zapoznać a tym bardziej nic na jej podstawie upichcić.
Najbardziej zainteresowały mnie oczywiście informacje na temat pielęgnacji włosów.
Normą jeśli chodzi o ilość utraconych włosów jest około 50 dziennie.
Po więcej przydatnych informacji na temat diety i domowych kosmetyków zapraszam do książki. Wkrótce postaram się jeszcze wrzucić parę włosowych przepisów :)
Najbardziej zainteresowały mnie oczywiście informacje na temat pielęgnacji włosów.
Wnętrze
Stan włosów odzwierciedla kondycję narządów wewnętrznych i przemiany materii szczególny związek z wyglądem włosów ma praca nerek i wątroby oraz jakość i ilość krwi. W medycynie wschodniej uważa się, że włosy są przedłużeniem krwi, dlatego bezpośredni wpływ ma na nie stan naszej śledziony i nerek. Wzmacniając wymienione narządy, pomożemy swoim włosom.Na wzmocnienie nerek autorka proponuje: czarną fasolę, wodorosty, czarny sezam, orzechy włoskie, pora, tofu, fasolkę mung, maliny, truskawki, owoce morwy oraz kaszę jaglaną i pszenicę.
Siwienie
W walce z tym problemem pomóc mogą:- wodorosty hijiki i czarna melasa z trzciny cukrowej (której nadmiar może jednak przynieść odwrotny efekt) - ze względu na dużą ilość żelaza
- pokrzywa i trawa pszeniczna - ze względu na chlorofil wzmacniający krew i nerki
- czarny sezam, który jednak ma silne właściwości przeczyszczające
Wypadanie
Utrata włosów związana jest z dietą wysokobiałkową i wysokotłuszczową, która zakwasza krew i osłabia nerki. Do wypadania włosów prowadzi również nadmiar pożywienia o smaku słodkim (szczególnie słodyczy i nabiału). Ten sam skutek ma używanie za dużej ilości soli, szczególnie tej oczyszczonej.Poza tym autorka zwraca uwagę na wypadanie spowodowane zamartwianiem się. W następnym akapicie opisany będzie okład, który można zrobić aby pomóc włosom.
Normą jeśli chodzi o ilość utraconych włosów jest około 50 dziennie.
Pielęgnacja
Zdecydowanie zdrowiej jest pielęgnować włosy ziołami niż środkami chemicznymi. Pokrzywa, która wysusza skórę głowy, odtłuszcza i nadaje włosom miękkość i połysk, szkrzyp - lekko wysuszający, ale również działający dezynfekująco, ściągająco i odżywczo, rumianek nasturcja ogrodowa szyszki chmielu - to podstawowe zioła wzmacniające włosy. W celu radykalnego zatrzymania wypadania włosów można zrobić okład ze świeżo utartego chrzanu lub soku z czarnej rzodkwi (bardziej polecam to drugie). Nacieramy skórę głowy i włosy sokiem, owijamy folią i ręcznikiem i trzymamy przynajmniej pół godziny, po czym głowę spłukujemy i myjemy szamponem ziołowym. Warto również wetrzeć we włosy przygotowany wywar ziołowy. Do włosów ciemnych używamy: mydlnicy, tataraku, skrzypu, wierzby, szyszek chmielu i pokrzywy, do jasnych: mydlnicy, tataraku, skrzypu, rumianku i kory wierzby. Zioła parzymy w proporcji 2 łyżki na szklankę wrzątku, korzenie i korę gotujemy krótko, skrzyp gotujemy pod przykryciem co najmniej pół godziny (w takiej samej proporcji).
Po umyciu włosów nacieramy skórę głowy wacikiem nasączonym wywarem. Nie spłukujemy. Po takim zabiegu włosy będą lśniące, o zdrowym wyglądzie i lekko usztywnione - nie potrzeba już żadnych pianek ani lakierów.
Po więcej przydatnych informacji na temat diety i domowych kosmetyków zapraszam do książki. Wkrótce postaram się jeszcze wrzucić parę włosowych przepisów :)
piątek, 21 grudnia 2012
Filmowe ideały włosowe
Postacie pojawiające się w filmach mają to do siebie, że dzięki charakteryzacji i różnym efektom zawsze pięknie wyglądają. Dzięki temu mogłam podziwiać włosy, które normalnie ciężko byłoby mi ujrzeć, co z tego, że są sztuczne ;) Poniżej przedstawiam te, które szczególnie zwróciły moją uwagę.
Oczywiście długie blond królują, zawsze mi się takie marzyły jak również podobają u innych. Jednak wbrew temu, co zawsze uważałam za najładniejsze (czyli proste i gładkie) te tutaj są falowane czy nawet kręcone. Sama się sobie dziwię, że mi się tak spodobały :)
Galadriela z Władcy Pierścieni
Elfickie włosy Galadrieli podziwiałam już jako dziewczynka w podstawówce i do tej pory się to nie zmieniło. Liczę na to, że z okazji premiery Hobbita znowu będzie na co popatrzeć :DRawenna z Królewny Śnieżki i Łowcy
Od pierwszej sceny, w której pojawiła się macocha byłam pod wrażeniem tych włosów i z całego filmu chyba właśnie one podobały mi się najbardziej. Szkoda, że przez większość czasu bohaterka nosiła je spięte.Daenerys z Gry o Tron
Hah, przyznam, że tego serialu nawet nie oglądałam ale mimo to zwróciłam uwagę na jej fryzurę.Oczywiście długie blond królują, zawsze mi się takie marzyły jak również podobają u innych. Jednak wbrew temu, co zawsze uważałam za najładniejsze (czyli proste i gładkie) te tutaj są falowane czy nawet kręcone. Sama się sobie dziwię, że mi się tak spodobały :)
sobota, 15 grudnia 2012
Pierwszy wpis
Szukając motywacji do dbania o włosy postanowiłam założyć tego bloga. Może powinność publikowania tutaj jakichś efektów zmobilizuje mnie do większego starania? Mam nadzieję, że nie pochwalę się tylko i wyłącznie swoim słomianym zapałem ;)
Co do moich włosów, od zawsze były o mnie dla mnie źródłem problemów, w dzieciństwie nie raz doprowadzając do łez. Otóż przyszło mi odziedziczyć po rodzicach kręcone włosy, co uważałam za ogromną niesprawiedliwość losu. Oczywiście marzyłam o prostych włosach. W końcu potwornie je zniszczyłam dwa razy robiąc trwałą prostującą.
Obecnie minęły około dwa lata, od kiedy swoje kręcone włosy zaakceptowałam, choć ciągle nie jestem z nich zadowolona. Powoli próbuję o nie zadbać, do tego zapuścić. Żeby nie było za lekko, co jakiś czas farbuję włosy na nieco jaśniejszy kolor (mój naturalny to nijaki ciemny blond).
Reszta pewnie wyjdzie w praniu. Pasowałoby też ogarnąć jakiś szablon blogowi, ale to dopiero zobaczymy, czy się znajdą chęci i czas.
Co do moich włosów, od zawsze były o mnie dla mnie źródłem problemów, w dzieciństwie nie raz doprowadzając do łez. Otóż przyszło mi odziedziczyć po rodzicach kręcone włosy, co uważałam za ogromną niesprawiedliwość losu. Oczywiście marzyłam o prostych włosach. W końcu potwornie je zniszczyłam dwa razy robiąc trwałą prostującą.
Obecnie minęły około dwa lata, od kiedy swoje kręcone włosy zaakceptowałam, choć ciągle nie jestem z nich zadowolona. Powoli próbuję o nie zadbać, do tego zapuścić. Żeby nie było za lekko, co jakiś czas farbuję włosy na nieco jaśniejszy kolor (mój naturalny to nijaki ciemny blond).
Reszta pewnie wyjdzie w praniu. Pasowałoby też ogarnąć jakiś szablon blogowi, ale to dopiero zobaczymy, czy się znajdą chęci i czas.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





